
Góry Kerlingarfjöll
Te piękne, wielobarwne góry położone są w odludnym interiorze. Żeby tam dotrzeć trzeba się "tłuc" wyboistą drogą około 80 km, ale z pewnością warto.

W góry Kerlingarfjöll
dojeżdżamy około godziny 13-tej. Jesteśmy już po dość intensywnym dniu opisanym tutaj.

Parkujemy samochód w miejscu noclegu, czyli Kerlingarfoll Mountain Resort. Gotujemy obiad w ciepłej kuchni z jadalnią - zawsze to miło zjeść posiłek w przytulnym, ciepłym miejscu.

Po godzinie 14- tej wychodzimy już w góry.
Na początku wędrówki przechodzimy przez pola śnieżne.

Szczyty ukryte są w chmurach, mgle, a może to para z dymiących gorących źródeł...
Trochę pada, a szlak jest błotnisto-gliniasty, więc jest bardzo ślisko- zdecydowanie przydałyby się kijki...


Dodatkowego klimatu dodają dymy unoszące się z dolin.
Schodzimy w doliny i podchodzimy do źródeł skąd wydobywa się wrząca woda. Spokojnie można by ugotować sobie w niej jajko ;-)
Jajka co prawda nie mamy, ale mamy ubłocone po kostki buty, które myjemy w cieplutkiej wodzie w miejscu oddalonym nieco od bijącego z ziemi, wrzącego źródła.
Miejsce noclegu w górach - Kerlingarfoll Mountain Resort - 64.683497, -19.301264
Koszt noclegu - 2000 koron (134 zł) - to cena za miejsce na samochód, w którym śpimy oraz możliwość skorzystania z łazienki i kuchni.