
Rano na kempingu Moskenes budzi nas mocno przyświecające słońce - jest radość!
Ale nie trwa ona zbyt długo, bo już ok. 8 zaczyna padać deszcz...
I taka zmienna pogoda będzie już naszą codziennością podczas pobytu na Lofotach.



Na kolejnej mini wyspie zatrzymujemy się w bardzo widokowym miejscu, ale nieco mniej przyjemnym zapachowo... Na stojakach suszą się tutaj głowy dorszy, które wysyłane są ponoć do Afryki, głównie do Nigerii. Głowy to taki odpad przy produkcji norweskiego przysmaku o nazwie sztokfisz.

Dojeżdżamy do miejscowości Molnarodde, gdzie rozpoczyna się nasz szlak na rozgrzewkę... Okazuje się, że będzie to porządna rozgrzewka... ;-)





Aura okazała się łaskawa. Chmury podniosły się i mogliśmy podziwiać widoki na wszystkie strony.
Cieszymy się, że wycieczka jednak się udała. Nie pierwszy raz przekonujemy się o tym, że warto iść w góry, nawet gdy pogody brak, bo to właśnie są Lofoty i pogoda zmienia się z minuty na minutę.


Szukamy miejsca na zrobienie obiadu, a deszcz ciągle pada... Znajdujemy idealne - duży parking z zadaszonym miejscem i stolikami.

A po chwili zza chmur wyłania się słońce. Wystawiamy plecy i wygrzewamy w promieniach słońca.
Przejeżdżamy na parking przed dojściem na piękną plażę - Kvalvika. Plaża jest dość popularna, a miejsc parkingowych naprawdę mało. Nie mamy szczęścia, bo parking wypełniony jest szczelnie. Przejeżdżamy więc dalej (ok. 1 km) i tam zastawiamy samochód.


Najpierw idziemy kilometr asfaltem, aby dojść do wejścia na szlak. Sama trasa to trochę ponad 2 km do przejścia. 1 km podejścia i tyle samo zejścia do plaży.

Plaża jest wielka i przepięknie położona - otoczona z trzech stron wysokimi szczytami.
Rozbijamy swój namiot i idziemy jeszcze na pobliski szczyt Ryten (543 m).

Szczyt nie jest daleko, ale wejście na niego dość strome - w końcu wychodzi się z plaży, więc trzeba pokonać 540 m przewyższenia.

Wchodząc na szczyt przez cały czas mamy możliwość podziwiania pięknych widoków, między innymi na naszą plażę.


Chmury przesuwają się w szybkim tempie i czasami udaje nam się zdążyć zrobić zdjęcie zanim nadejdą kolejne.

Te chmury mają swój urok, ale brakuje nam choć odrobiny błękitu i słońca.
Schodzimy do plaży do naszego rozbitego już. namiotu
To był intensywny dzień.
Kolację zjadamy już po północy ;-)
Kolację zjadamy już po północy ;-)
- miejsce widokowe w okolicach Reine -
- GPS parkingu: 67.938892, 13.083710
- czas przejścia - ok. 40 min
- odległość - ok. 2 km
- szczyt Narvtinden (688 m)
- GPS parkingu: 68.009767, 13.166033
- czas wycieczki - 5 h 30 min.
- odległość- 9 km
- pokonane przewyższenie - 950 m
- szczyt oferuje przepiękne widoki i wędrówkę bez tłumów, my spotkaliśmy na trasie tylko 2 osoby
- plaża Kvalvika
- GPS parkingu głównego: 68.068403, 13.129630
- GPS parkingu, na którym my stajemy: 68.061707, 13.123351
- czas przejścia od naszego parkingu - 1h 15 min
- odległość 3 km (2 km od parkingu przy szlaku)
- pokonane przewyższenie - 178 m
- przepięknie położona plaża, zdecydowanie warto tam się znaleźć, szczególnie z namiotem na całą noc :-)
- czas wycieczki 3 h
- odległość 5,8 km
- pokonane przewyższenie 540 m
- szczyt koniecznie trzeba zdobyć, jeżeli jest się już na plaży Kvalvika