27 czerwca 2019
Poranek na kempingu Sandsletta w miejscowości Laukvik jest dosyć chłodny. W nocy padało, więc wilgoć potęguje odczucie chłodu. Marzy nam się nocleg w domku, ale tej nocy wszystkie domki na kempingu były zajęte. Może dzisiaj uda nam się przenocować w ciepłym i suchym hytte.
Przez chmury przebijają się promienie słońca.
Liczymy na udany wycieczkowo dzień :-)
Przez chmury przebijają się promienie słońca.
Liczymy na udany wycieczkowo dzień :-)
Z kempingu do wyjścia na szlak mamy niecałe 5 km. Parking jest dość mały. Początek szlaku prowadzi przez las i podmokły teren. Jest to raczej płaski odcinek.

Dopiero po wejściu na otwarty teren robi się bardziej stromo i otwierają się widok na doliny i pokryte gdzieniegdzie śniegiem szczyty.

W drodze na szczyt pokonujemy spore pola śnieżne, ale śnieg nie jest twardy i nie jest też stromo, więc raczki są zbędne.

Śnieg zdecydowanie dodaje uroku tutejszym krajobrazom i to przemawia za wędrówką po Lofotach wiosną lub wczesnym latem.

Na szczycie Rundsfjellet stoi mała wieża z kamieni, a trochę dalej można schować się przed wiatrem w małym kamiennym schronie.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz