Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

niedziela, 23 września 2018

Via ferrata - Hans von Haidsteig

23 czerwca 2018 r.
Pierwszy dzień naszego drugiego w tym roku wypadu na ferraty do Austrii.
Generalnie pogoda nie zapowiada się dobrze, a najlepsze prognozy są na tereny blisko Wiednia.

Postanawiamy więc powtórzyć ferratę Haid- Steig w masywie Rax, którą przeszliśmy we wrześniu 2014 roku.

Trasę opisaliśmy w 2014 r. - zapraszamy  - TUTAJ,
a
 poniżej zamieszczamy kilka zdjęć z ostatniego wejścia, podczas którego- od czasu do czasu -towarzyszył nam lekki deszczyk...


Preinerwand  1783 m n.p.m.








































































Najtrudniejszy odcinek to zacieniony skalny kocioł, w którym trzeba się było zmierzyć z mokrą i wyślizganą skałą.



Po około godzinie dochodzimy do wypłaszczenia, gdzie znajduje się kapliczka Czarnej Madonny.




























Na szczycie Preinerwand (1783m)














Do parkingu schodzimy ferratą Preinerwandsteig o trudności B, której ostatni odcinek to walka z piargami... ;-)


















Po niecałych 6  godzinach docieramy do miejsca startu niedaleko leśniczówki.




Informacje praktyczne:
- miejsce startu - z miejscowości Prein an der Rax skręcamy w prawo do Griesleiten -
 GPS parkingu - 47.683451, 15.741544
- dojście pod ferratę 1h do 1,5h
- przejście ferrtą - 1h 15 min.
- zejście do parkingu ok. 2h








piątek, 10 sierpnia 2018

Walia, Irlandia, Szkocja, Anglia- pierwsze wrażenia z podróży.

6 - 27 lipca 2018

Po czterech latach powracamy do Wielkiej Brytanii i dodajemy jeszcze do naszej podróży Irlandię.

Podczas poprzedniego wyjazdu eksplorowaliśmy przede wszystkim Szkocję przez Anglię tylko przejeżdżając i wpadając przed promem na piękne klify Seven Sisters.

Tym razem realizowaliśmy ambitny plan i w poszukiwaniu pięknych miejsc przemierzaliśmy 
Walię, Irlandię, Irlandię Północną, Szkocję oraz Anglię.

To co pierwsze rzuciło nam się w oczy to... żółto-brązowa spalona słońcem trawa.
Z ostatniego pobytu zapamiętaliśmy soczystą zieleń, od której odcinały się szare mury zamków.
To najcieplejsze lato na Wyspach w historii pomiarów meteorologicznych...

Podczas naszego trzytygodniowego pobytu mieliśmy może trzy deszczowe dni, dzięki czemu mogliśmy praktycznie bez przeszkód realizować nasz napięty plan podróży. 

Ten wyjazd nie odbiegał specjalnie od innych, czyli był nastawiony przede wszystkim na przemierzanie miejsc pięknych krajobrazowo i oczywiście na chodzenie po górach. 

 



 



Odwiedzaliśmy też piękne średniowieczne zamki, które niezmiennie wkomponowane są w krajobraz na Wyspach
i tworzą ich niezapomnianą atmosferę.










Klimatyczne miasteczka i większe miasta były raczej dla nas krótką odskocznią od atrakcji przyrodniczych i okazją do zrobienie zakupów :-)

sobota, 30 czerwca 2018

Via ferrata - "Geiler Hengst" Kampermauer

3 czerwca 2018 r.

Ferrata Geiler Hengst to zdecydowanie najtrudniejsza ferrata z jaką przyszło nam się zmierzyć.
Jej druga część, która zaczyna się za długim mostem linowym jest ekstremalnie trudna, mocno eksponowana i nie ma raczej łatwych miejsc. Jest nie lada wyzwaniem.
 

Na zdjęciu obok początek zmagania z tą ścianą ;-)

Ferratę tą nie tak łatwo znaleźć - informacje, jak do niej dojść zamieszczamy na końcu posta.







Pierwsza część trasy to odcinki o trudności A-B, ale nie jest to spacer po ścieżce z liną w ręce...





 
Przede wszystkim od razu wychodzimy na eksponowaną ścianę i trawersujemy ją po metalowych prętach. 































Później chwila łatwej wspinaczki skalną rynną i dochodzimy do mostu linowego, na którym można zrobić fajne zdjęcia z różnych perspektyw.






A za plecami mamy takie widoki...






Zaraz za mostem zaczyna się dość długi (ok. 300-400m) i łatwy odcinek (zdjęcie obok).

Po jego przejściu dochodzimy do mostu linowego, za którym zaczyna się już prawdziwa ferrata.




























Most jest długi i ma tylko jedną linę do asekuracji, więc już na moście można lekko zmęczyć ręce. Zwykle na dłuższych mostach są dwie liny po bokach - do trzymania i jeszcze trzecia, do której można się wpiąć.


Zaraz za mostem pniemy się w górę odcinkiem C i jest to chyba pierwszy
i ostatni dość łatwy odcinek na tej trasie, bo za chwilę trzeba pokonać gładki i lekko przewieszony fragment. 














Daleko w dole widzimy swoje cienie na trawie - małe punkciki na wielkiej przestrzeni.










Ta ferrata naprawdę daje w kość. Po pokonaniu każdego odcinka trzeba się wpiąć na sztywno, żeby dać odpocząć rękom. 

A odpoczywać trzeba, bo pod koniec ferraty czeka nas bardzo trudny odcinek, na który nie może zabraknąć siły... ;-)








Generalnie na całej trasie powyżej mostu nie ma już łatwych odcinków, więc jeżeli na początku jest ciężko to lepiej wrócić, bo później może już nie starczyć sił na odwrót...










Na zdjęciu obok widok z parkingu na ścianę, po której poprowadzona jest ferrata - po żółtą strzałką widać wspinającego się człowieczka.


Informacje praktyczne:

- miejsce startu - Rosenau am Hengstpass - GPS parkingu: 

47.681844, 14.487608

-całość trasy: 2h 30min


- dojście pod ferratę - 15 min (z parkingu przechodzimy na drugą
 stronę drogi, idziemy w prawo jakieś 120 m i skręcamy do lasu
  na dość widoczną ścieżkę - znaków i informacji brak, najpierw
dochodzimy do ściny z drogami wspinaczkowymi, idziemy w 
prawo wzdłuż ściany jeszcze jakieś 80 m i dochodzimy pod ferratę).

- przejście ferraty - 1,5h
- zejście do parkingu - 40 min.
Zejście jest dość dobrze oznaczone. Miejscami ubezpieczone metalową liną - taka ferrata typu A.