Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

wtorek, 6 października 2015

Transalpina - lipiec 2015

Podczas naszej rumuńskiej wyprawy nie mogło zabraknąć przejazdu najwyżej położonymi drogami Rumunii, czyli Transalpiną i Tansfogarską.

Transalpina przecina Góry Parang i w najwyższym punkcie- na Przełęczy Urdele osiąga wysokość 2145 m n.p.m. 
Na Transalpinę, czyli drogę 67C wjeżdżamy w miejscowości Sebes. Po około 45 km dojeżdżamy do tamy i miejsca przy którym zastanawiamy się, czy nasz nissan note podoła tej szosie... Wyjeżdżający z tej drogi golf zachęcił nas do podjęcia tego ryzyka.
Przy tamie zaczyna się "ciekawsza" droga...




 Okazało się, że nie taki diabeł straszny... ;-)




 

Owszem zdarzają się odcinki bez asfaltu, ale nie jest to jazda ekstremalna. 
Droga przez większą część prowadzi lasem, a piękne krajobrazy ukazują się głównie przy zbiornikach wodnych oraz na wysokości około 2000 m.
Trochę więcej emocji wzbudza miejsce, w którym leżą kamienie i głazy staczające się z góry na drogę. Na szczęście nie jesteśmy świadkami tego zjawiska, choć obawy były... ;-)

 
Nocleg przy Transalpinie, nad rzeką Lotru
Cała trasa liczy 135 km. Wiemy już, że w najwyższym punkcie  drogi nie uda nam się być przed zachodem słońca...  Znajdujemy nocleg tuż przy Transalpinie, nad rzeką. 




 Miejsce - gdyby nie  wszechobecne śmieci - jest całkiem sympatyczne i co ważne nocleg jest darmowy. 

 






Wstajemy wczesnym rankiem. Szybko zwijamy nasze obozowisko i gnamy z nadzieją na piękne widoki.
 





Na wschód słońca nie zdążyliśmy, ale o godzinie 6 rano też było pięknie i przede wszystkim pusto - cała trasa nasza!














 



W pobliżu najwyżej położonego punktu widzimy mini osiedle kramików z pamiątkami. Jest wcześnie, więc handlarze dopiero zaczynają wykładać swoje suveniry.


 Już przy zjeździe z przełęczy, na wysokości około 1800 m zatrzymujemy się na śniadanie. 
Miejsce dla miłośników gór wymarzone - z pięknym widokiem na szczyty. Ruch na trasie nadal mały. Obserwujemy jak załadowane ciężarówki z mozołem pną się w górę.
Transalpinę zdecydowanie polecamy. Widoki może nie są tak spektakularne jak na Transfogarskiej, ale jest mniej uczęszczana i w końcu jest najwyżej położona drogą w Rumunii!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz