Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Islandia - Fiordy Zachodnie

18 lipca 2016 r. - 5 dzień pobytu na Islandii.
Do odwiedzenia Fiordów Zachodnich przekonał nas opis w przewodniku, że to najdzikszy, poza interiorem, region na Islandii. 
Chcąc objechać ten piękny półwysep trzeba zjechać z "jedynki" i nadrobić prawie 800 km, nie zapuszczając się, chociaż też nas kusił, na odludny półwysep Hornstrandir.
Droga, w większości asfaltowa, prowadzi głównie wzdłuż wybrzeża. Trasa wije się niesamowicie, bo linia brzegowa jest bardzo rozwinięta. 

Pogoda dopisuje, a pobliskie wzgórza i błękitne niebo zachęcają nas do wejścia na szczyt. 
Z drogi widzimy mostek i prowadzącą gdzieś ścieżkę. Zatrzymujemy się spontanicznie i wychodzimy na szlak.









Droga prowadzi wzdłuż strumyka, potem zaczyna się piąć. Wędrujemy w górę około godziny. 




Zachwycamy się widokami, pogodą i nielicznymi kwiatkami.







Jest ciepło. Oczywiście jak na Islandię ;-) 
W drodze powrotnej moczymy stopy w strumyku. Woda nie jest aż tak zimna- przez chwilę można pobrodzić w niej z prawdziwą przyjemnością. 
 
Jedziemy wzdłuż Isafjodrur - fiordu, który wcina się aż 75 km w półwysep.



Po drodze wstępujemy do Litlibær, czyli domu z końca XIX wieku. Dom położony jest nad fjordem Skötufjörður.
W budynku znajduje się mini kawiarenka i muzeum, tj maleńkie i niskie pokoiki z przedmiotami codziennego użytku (wstęp bezpłatny).

Jakieś 200 m od Litlibær znajduje się miejsce, z którego można podglądać kolonię fok. Bardzo przydatna będzie lornetka. 



Można też podejść bliżej po wodorostach ryzykując trochę zamoczeniem butów...
Ale warto. Foki są przyzwyczajone do widoku ludzi i bardzo ładnie pozują.


Na nagraniu poniżej foka, która w rozbawiała turystów kładąc się w rozkoszny sposób :-)  


W drodze do Bolungarvik, najdalej wysuniętej na północ miejscowości Fiordów Zachodnich, mijamy piękne, dzikie tereny. 

 


Uroku widokom dodają klimatyczne mgiełki.









Miejscowość Isafjordur - stolica Fiordów Zachodnich - jest znanym ośrodkiem narciarskim. Latem sporo wytyczonych szlaków zachęca do wędrówek. My niestety w naszym napiętym grafiku na Fiordach nie mamy czasu na dłuższe spacery... 

W mieście robimy tylko zakupy - tutaj znajduje się jedyny na całym półwyspie sklep taniej sieci Bonus. 

  
Z miejscowości Bolungarvik wjeżdżamy na szczyt góry Bolafjall (638 m n.p.m.), z której przy dobrej pogodzie można dostrzec wybrzeże Grenlandii. 







Wyjazd po drodze szutrowej jest stromy i kręty, ale Duster dała radę.

 




Pogoda jest piękna, ale Grenlandii nie widzimy... Za to podziwiamy pod stopami morze chmur. 

 







Na szczycie znajduje się nieczynny radar Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych







 

Z Bolungarvik jedziemy 100 km na północ, by dotrzeć do najpiękniejszego wodospadu na półwyspie. 



 
Welonowy wodospad - Dynjandi, zwany także Fjallfossem spada z wysokiego klifu. Składa się na niego kilka kaskad. 

 




Wąską ścieżką można podejść pod najwyższą kaskadę w kształcie welonu. Wodospad ma 100 m wysokości.








Przy parkingu pod wodospadem znajduje się bezpłatny kemping. Nocleg w takim pięknym miejscu kusi... Ale chmary koszmarnie natrętnych muszek i jeszcze dość wczesna pora (godz. 21-sza), skłaniają nas do dalszej jazdy

 Do noclegu, czyli kempingu w miejscowości
Tálknafjörður, mamy zaledwie 76 km, ale dziurawa, wijąca się  droga oraz mgły po drodze sprawiają, że na miejsce docieramy po 23-ciej.
Kempingu w Talknafjordur nie polecamy. Jest duży, prysznice są tylko przy basenie i o takiej porze nie można skorzystać już ani z prysznica, ani z kuchni. Tylko tutaj spotkałyśmy się z takimi ograniczeniami.

Informacje praktyczne:
Litlibær - muzeum, kolonia fok (65.986008, -22.814779)
Blafjall - szczyt z radarem i widokiem na Grenlandię (66.178299, -23.330117)
Dynjandi - welonowy wodospad (65.737087, -23.208958)

2 komentarze :

  1. Jak ja bym chciala poleciec na Islandię! Pzepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było też nasze marzenie :-)I wydawało się takie nierealne... Islandia jest przepiękna, zwłaszcza jak ktoś lubi surowe, księżycowe krajobrazy. Życzymy realizacji wyprawy :-)

      Usuń