Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

piątek, 12 sierpnia 2016

Islandia – dzień 1, cz. 1.



Miejsca odwiedzone w ciągu pierwszych godzin pobytu:

Seydisfjordur

Egilsstadir

Obszar wulkaniczny Krafla



Na Islandię przypływamy promem z Danii. Po drodze odwiedzamy Wyspy Owcze, gdzie spędzamy 3 dni (wrażeniami z wysp podzielimy się w oddzielnych postach :))


Islandia wita nas słońcem, wiatrem i mgłą – raz widzimy piękne góry, a za chwilę tylko białe mleko…



 



Przed samym portem w Seydisfjordur mgła gdzieś znika i możemy nacieszyć oczy widokiem magicznej wyspy :-)


 





Po opuszczeniu promu i przejechaniu kilku kilometrów widzimy pierwszy wodospad, który oczywiście uwieczniamy na zdjęciu.


 



Po chwili dojeżdżamy do jeziorek, które ku naszemu wielkiemu zdziwieniu pokryte są lodem...
 





To naprawdę robi wrażenie, zwłaszcza, że słońce mocno dopieka i jest faktycznie ciepło. 



 









W mieście Egilsstadir "zwiedzamy" tylko sklep Bonus, w którym robimy zakupy jedzenia na kilka dni. Bonus to sieć sklepów, gdzie ceny są najniższe, a jak wiadomo do Islandii można wwieźć tylko 3 kg żywności na osobę, więc zakupy są koniecznością. 
Cenom w Islandii poświęcimy odrębny post, ale już teraz możemy powiedzieć, że nie jest tak źle... ;-)

Z Egilsstadir jedziemy "jedynką", czyli drogą numer 1 (główna droga Islandii, która okrąża całą wyspę) w stronę okolic Jeziora Myvatn, gdzie "zgromadziło" się sporo islandzkich atrakcji :-)


Obszar wulkaniczny Krafla.

Wulkan Krafla uznawany jest za wygasły, ale okolice są nadal aktywne, o czym świadczą dymiące szczeliny i wydobywające się z nich ciepło.

Po terenie wytyczone są ścieżki i trzeba uważać, bo ziemia w niektórych miejscach jest gorąca...
Krajobraz jest niesamowity, a ziemia wygląda jak zryta przez gigantyczne robale...
 


Skała wulkaniczna przypomina wielki wypalony węgiel i, jak widać na zdjęciu, nie ma zbyt dużego ciężaru.

Działa tutaj także elektrownia wykorzystująca podziemną energię. Zapach





Powyżej elektrowni znajduje się wypełniony wodą krater Viti, który powstał w XVII wieku po erupcji wulkanu. Wokół krateru wytyczona jest ścieżka.

 cdn.. ;-)



1 komentarz :