Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

wtorek, 29 grudnia 2015

Giewont, Kopa Kondracka – 29 grudnia 2015



Giewont (1895 m)jest szczytem, do którego się zraziłyśmy głównie przez kolejki turystów ustawiających się do jego zdobycia oraz tłumy uniemożliwiające podziwianie widoków na szczycie… ;-)

Mimo naszych uprzedzeń postanowiłyśmy po raz kolejny zdobyć ten szczyt. 
Tym razem wyruszyłyśmy na szlak bardzo wcześnie, aby mieć pewność, że na szczycie będziemy same – i udało się! 
Hala Kondratowa - godz. 6.30


Na szlak wyruszamy o godzinie 5.30. Na początku drogę oświetla nam księżyc, dopiero wchodząc do lasu musimy skorzystać z czołówek. 

 



 Z Hali Kondratowej niebieskim szlakiem idziemy na Przełęcz Kondracką.



 



Obserwujemy jak chmury coraz bardziej wciskają się w doliny...
Klimat - jak to o wschodzie słońca - jest cudowny!

  




Na Przełęczy Kondrackiej (1725 m) cisza i spokój - tak jak nam się wymarzyło ;-)

 Niestety nie udaje nam się dojść na Giewont na wschód słońca (zbyt dużo czasu zeszło nam na nocne zdjęcia...) i z dołu obserwujemy jak słońce zaczyna oświetlać szczyty...

 




 






 

Dojście na Giewont niczym nie przypomina dojścia zimowego - idziemy po trawie i kamieniach i pierwszy raz w swoim życiu jesteśmy same na tym szczycie!
Jest ciepło i prawie bezwietrznie. Rozkoszujemy się takim komfortem przez dłuższy czas.
Zaczynamy schodzić, gdy nadchodzą turyści - niech też mają Giewont tylko dla siebie ;-)


Panorama z Giewontu


Oprócz gór i morza chmur w tej chwili nie istnieje nic. Nie widać żadnej cywilizacji...


 

Po zejściu z Giewontu idziemy na Kopę Kondracką (2005 m).
Na początku podejścia spotykamy spore stado kozic - niektóre całkiem ładnie pozowały...



 Nie musimy chyba dodawać, że pogoda była rewelacyjna - delikatny mróz dodawał tylko uroku całej wyprawie.

Widok z Kopy Kondrackiej na Tatry Wysokie


Hala Kondratowa
Dopiero na Przełęczy Pod Kopą Kondracką (1863 m) zakładamy raczki i schodzimy do schroniska na Hali Kondratowej, a następnie do Kuźnic.






Pod względem widoków i klimatu był jeden z najpiękniejszych dni w Tatrach :-)




2 komentarze :

  1. Przedostatnie zdjęcie odlotowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :-) Cały dzień był odlotowy. Jeden z piękniejszych dni w Tatrach. Takiej pogody i widoków wszystkim życzymy!

    OdpowiedzUsuń