Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Wschód słońca na Wołowcu- 27 grudnia

W niedzielę 27 grudnia o godz 1.40 w nocy wyruszyliśmy z parkingu w Dolinie Chochołowskiej na Wołowiec (2064 m n.p.m.), by tam dotrzeć na wschód słońca. Pogoda według prognoz jak marzenie:) Troszkę wiatru, ale jak się później okazało nawet nie taki straszny..

Według mapy dojście powinno zająć nam 5h 10 min. Do Chochołowskiej docieramy już po 1h 20min.
W Chochołowskiej skręcamy na zielony szlak, który początkowo jest błotnisty i do celu zostaje nam 2h 55min.drogi :) 
Jednak po kilkunastu minutach pod nogami już mieliśmy śnieg i założenie raków było konieczne.




Dość szybko docieramy na szczyt, na wschód musimy troszkę poczekać, więc rozkoszujemy się pięknymi widokami dookoła.






Spektakularne widoki pozwalają zapomnieć o zimnie, które nam doskwiera. Na szczęście- ku naszemu zdziwieniu i wbrew prognozom- słabo wieje:)





Niebo przybiera różne kolory, klimat nie do opisania.. Na szczycie nikogo oprócz nas.








Słońce powoli zaczyna oświetlać słowackie szczyty..



7.47- oczekiwany moment- słońce zaczyna wschodzić i troszkę próbuje nas ogrzać:)
 





W Tatrach zamiast zimy robi się wiosna:)
Jesteśmy zaskoczeni tak małą ilością śniegu o tej porze..
 







Zmarznięci zaczynamy schodzić szlakiem wiodącym przez Rakoń (1879m) i Grzesia (1653m).




Krajobrazy dookoła coraz bardziej wiosenne, a przecież mamy zimę..





Całość wycieczki zajęła nam ok. 10h. Niesamowite widoki i nocny klimat na długo zapadną w naszej pamięci:)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz