Dornie

Dornie
Tuż pod Eilean Donan Castle

czwartek, 1 stycznia 2015

Pożegnanie roku 2014


Rok 2014 zdecydowanie zaliczamy do udanych pod względem podróży i górskich wypadów. 
Szkocja - Skye - Quiraing

Udało nam się zrealizować ambitny plan - czyli podróż do Szkocji, podczas której odkrywaliśmy jej dzikie i mniej dzikie  zakątki. Podziwialiśmy szkocką przyrodę, zamki.
 Poznaliśmy ciekawych ludzi, którzy przybliżyli nam historię Szkocji i Anglii, a także pokazali ich codzienne życie. Szkocja nas zauroczyła.

Na ferracie Eisenerzer - Austria

Kolejnym zrealizowanym planem były wypady na ferraty do Austrii. Wycieczki po ubezpieczonych szlakach pokazały nam nowe możliwości spędzania czasu wolnego z dużą dawką adrenaliny.
Ferrata Wildfährte
Austria - Dachstein
Widok ze Starorobociańskiego Wierchu
W wolne weekendy odwiedzaliśmy Tatry, te po naszej i te po słowackiej stronie.
Szczególnie zimą klimatyczne widoki zachwycają, a mała ilość turystów sprawia, że człowiek czuje się bliżej natury... Tego nie da się porównać z niczym... Totalne oderwanie od wszystkiego. Tylko człowiek i przyroda...
Zima w Tatrach  Zachodnich
Tatry - zejście ze Szpiglasowej Przełęczy do Morskiego Oka














Poniżej kilka zdjęć z naszych podróży...
Szkocja - Eillean Donan Castle

Szkocja - w drodze do Fort William

Szkocja - Knoydart

Tatry - Dolina Pięciu Stawów Polskich

Szkocja - Skye - Quiraing

4 komentarze :

  1. Rok 2014 super zrelacjonowany dobrym tekstem i pięknymi zdjęciami. Gratulacje!

    Ciekawe co planujecie w 2015? Wszak to już styczeń, plany pewnie sprecyzowane.

    Czy znowu ferrraty, tylko w innym kraju?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za mobilizujący komentarz :-) Plany na rok 2015 oczywiście są. Ferraty jak najbardziej tak i nadal w Austrii, bo jak do tej pory przeszliśmy może 5%... A dłuższy letni wypoczynek planujemy w Rumunii. Chociaż słowo "wypoczynek" nie pasuje za bardzo do naszych wypadów... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już się cieszę na relację i fotki z podróży do Rumunii, tylko nie zapomnijcie o kotach ;-) koniecznie zróbcie zdjęcia.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście kotów będziemy szukać, ale wyczytaliśmy na różnych blogach, że w Rumunii dużo bezpańskich psów... Mamy nadzieję, że biedne porzucone pieski nie przegoniły wszystkich kociaków gdzie pieprz rośnie... ;-)

    OdpowiedzUsuń